W schronie w Zamościu siedzi takie cudowne stworzenie: Od kilku miesięcy 😞 Ale właśnie zaczyna nowe życie dzięki wspaniałym osobom - można poczytać tu: Niuff I trzeba wybrać mu na tę nową lepszą drogę życia nowe dobre imię, które będzie jego amuletem i dobrą energią 🙂 Zapraszam serdecznie do wymy
Cyberpunk 2077 może nastręczyć trudności, dlatego nasz poradnik przychodzi z pomocą, by odpowiedzieć na każde, nawet najbardziej zaskakujące pytanie, które może pojawić się w odniesieniu do rozgrywki, świata, fabuły czy kwestii technicznych. Cyberpunk 2077 - jak usunąć aktualizację 2.0, powrót do starszej wersji.
Zbliżenie na Kimberly, która siedziała w kącie swojej klatki i czytała książkę o tym jak uciec z klatki i zacząć nowe życie na Alasce. Fatima: To jest naprawdę wyraz męki i rozpaczy… (pokój zwierzeń) Kimberly: Tak… dobrze wiem, że Fatima ma teraz pełne używanie wobec mojej osoby, ale naprawdę… mnie już wszystko jedno
Yusuf odmawia, gdyż nieżyjący mąż kobiety przyczynił się do śmierci jego ojca, brata Macide. Yahya otrzymuje od Tarıka zadanie zgładzenia Yusufa. Melek, Yusuf wraz z Elif i Inci wyruszają w podróż, by zacząć nowe życie w innym mieście. Seria 4. Życie Elif zmienia się, gdy jej matka wychodzi za Yusufa.
Książka Moja siła. Jak przerwać krąg przemocy i zacząć życie bez lęku autorstwa Moraczewska Justyna, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 24,21 zł. Przeczytaj recenzję Moja siła. Jak przerwać krąg przemocy i zacząć życie bez lęku. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Tłumaczenia w kontekście hasła "Zacząć nowe życie" z polskiego na włoski od Reverso Context: Chcę tylko skończyć letnią szkołę i zacząć nowe życie. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja
Jak rozne dzieci reagują na niedojrzałych emocjonalnie rodziców 111; Jak to jest być internalizatorem 133; Rozpadanie się na kawałki i przebudzenie 157; Jak nie dać się wciągnąć w gry niedojrzałego emocjonalnie rodzica179; Jak to jest wieść życie wolne od odgrywania ról i fantazji 201; Jak rozpoznać osoby dojrzałe emocjonalnie
Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Jak mam zacząć nowe życie. Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1892)
Hanane zaczęła go nosić w 2009 roku, tuż przed tym, jak Francja zakazała zasłaniania twarzy, a Alexia później. Kiedyś obie gorliwie broniły prawa do noszenia nikabu, dziś jednak przyjęły odwrotne stanowisko. Zmiana następowała stopniowo i towarzyszyło jej coraz większe oddalenie od skrajnej, salafistycznej ideologii. Życie na nowo
Wskazówki jak stworzyć minimalistyczny dom i zacząć minimalistyczne życie. Skoncentruj się na jednej przestrzeni. Najpierw zacznij od widocznych miejsc. Zachowaj tylko to, co niezbędne. Zainspiruj się naturą w domowym biurze. Jeśli się wahasz, zdaj sobie pytania: Ogranicz wystrój wnętrza do znaczących przedmiotów. Sprzątaj
D9L73. Jak zacząć zdrowo żyć i od czego zacząć? Te pytania najczęściej zadają sobie osoby, które chcą zmienić swoje życie na lepsze i pracować nad własnym zdrowiem oraz kondycją, zarówno tą psychiczną, jak i fizyczną. Podobnie jak w każdym innym przypadku, najtrudniej jest zacząć, ale kiedy już złapiemy przysłowiowego bakcyla, to będziemy się zastanawiać, jak mogliśmy wcześniej żyć inaczej. W poniższym artykule podpowiadamy jak zacząć zdrowo żyć i jakich zasada trzeba się trzymać. Wyznacz sobie cel Trzymaj się swoich celów Opracuj wartościową dietę Wyznacz sobie cel Od wyznaczania konkretnych celów zaczynają się poważne zmiany w życiu bez których, nic nie ma sensu. Muszą być one realne, możliwe do osiągnięcia i określone w czasie (np. zrzucenie 6 kg w miesiąc). Jeżeli nie wiesz jak to zrobić, możesz skorzystać z konsultacji z trenerem personalnym, lub przeczytać porady dotyczące zdrowia na Dzięki takiemu wsparciu ułożysz plan żywieniowy oraz treningowy, co razem wzięte powoli ci łatwiej osiągnąć zamierzony cel. Może być nim zrzucenie określonej liczby kilogramów lub po prostu, zamierzenie bycia zdrowym i silnym. Trzymaj się swoich celów Motywacja to drugi bardzo ważny czynnik niezbędny dla zdrowego trybu życia. Z doświadczenia wszyscy wiemy, że po upływie maksymalnie dwóch tygodni, cały zapał ostyga, a my stopniowo wracamy do dawnych nawyków. Aby tak się nie stało, potrzebne jest ciągłe motywowanie się do kontynuowania wprowadzanych w życie zmian. Zachętę do tego można szukać „na zewnątrz”, to znaczy zakładając profil na Facebooku lub innym portalu społecznościowym, gdzie możesz dokumentować swoje postępy a obserwujący cię internauci, będą cię w tym wszystkim dopingować i zachęcać do dalszych działań. Obserwuj inne osoby, które również prowadzą zdrowy styl życia, zgłaszaj się do nich po różnorodne porady, wskazówki i pomoc w dążeniu do osiągnięcia własnego celu. Opracuj wartościową dietę Dotyczy do zarówno diety, która ma pomóc w zrzuceniu masy, jak i tej, dzięki której utrzymasz osiągniętą wagę. Dlatego, zanim przejdziesz na określoną dietę postaw na zdrowie i osiągnięcie homeostazy. Spraw, aby twoje samopoczucie w czasie wprowadzanych zmian było na jak najwyższym poziomie i abyś miał poczucie, że zdrowe jedzenie to nie żadna kara, ale przede wszystkim przyjemność. Uczyń z tego nawyk, a twój organizm odpłaci się z wdzięczności. Unikaj niskokalorycznych diet, które powodują rozdrażnienie, niepokój, a nawet prowadzą do „rzucenia” się na jedzenie, z powodu niepohamowanego apetytu. Zacznij od racjonalnej kaloryczności i dopiero w kolejnych miesiącach stopniowo ograniczaj ilość spożywanych kalorii. Dzięki temu odchudzanie stanie się racjonalne i nie skończy się efektem jo-jo. Realizując swój plan żywieniowy, trzymaj się podstawowych zasad, jakimi są: spożywanie 5-6 posiłków dziennie w 2,3-godzinnych odstępach, wypijanie 2-3 litrów wody dziennie, codziennie rano, zaraz po przebudzeniu wypijanie szklankę wody z cytryną, co poprawi pracę metabolizmu oraz oczyści organizm z toksyn, niepopijanie niczym jedzenia, unikanie produktów powodujących wzrost wagi, przyrządzanie posiłków na parze, gotowane, duszone lub grillowane, używanie zdrowych przypraw zamiast soli kuchennej, wybieranie zdrowych tłuszczy roślinnych jak oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej rzepakowy, spożywanie mięsa drobiowego takiego jak kurczak, indyk oraz ryb.
Przychodzi moment w życiu każdego człowieka, gdy ma dosyć stagnacji, nudy i chce coś zmienić. U mnie, taki moment przyszedł parę lat temu, gdy wyjechałem z rodzinnego Ostrowca na studia do Krakowa. Chciałem wyrwać się z pewnych ram, zacząć realizować swoje pasje i brać więcej z życia. Udało się. Przez kilka lat spełniłem wiele marzeń, odwiedziłem kilkanaście krajów, poznałem świetnych ludzi, założyłem swoją firmę i robię to co lubię. Oczywiście – nadal trafiają się trudne chwile, nadal jest co poprawiać, ale patrzę na to co zrobiłem i wiem, że małe decyzje, które podjąłem parę lat temu miały ogromny wpływ na to, co jest teraz. Co trzeba więc zrobić, żeby wprowadzić zmiany w swoim życiu? 1. Posprzątaj stary świat Myślę, że to podstawa czegokolwiek Jeżeli chcemy zmian i nowości to musimy posprzątać to co jest stare. Kiedyś robiłem taki cykl wpisów „Odkurzacz życiowy”, w którym opisywałem takie porządki w swoim życiu. Zacznij od swojego otoczenia. Idą wakacje, a to dobry czas na to żeby posprzątać swoje biurko, pokój, mieszkanie, dom. Usuń przedmioty, których nie używasz, pozbądź się starych dokumentów, notatek z uczelni i innych papierów. Ja nie wiem jak to się dzieję, że tyle rzeczy gromadzi się wokół nas. W swoim biurku staram się sprzątać w miarę regularnie. Nigdy nie ma na nim dużego bałaganu, a jednak gdy przejrzę wszystkie szuflady i szafkę to pozbywam się worka śmieci. Kosmos. Zajmij się swoimi finansami. Jeżeli ciągle brakuje Ci pieniędzy to nie rozwiążesz tego problemu w jeden dzień, ale możesz usiąść, rozpisać budżet domowy, zaplanować jak będziesz oszczędzać. Przyniesie to korzyści za kilka miesięcy. Relacje – kolejny temat, w którym trzeba posprzątać. Być może masz jakieś nierozwiązane sprawy z niektórymi ludźmi. Coś cię gryzie, z kimś się pokłóciłeś i tego żałujesz, ktoś ciągle podkłada ci kłody pod nogi, a ty nic z tym nie robisz. Brak czystości w relacjach potrafi zepsuć wszystkie zmiany. Warto też zająć się swoim zdrowiem. Kiedy byłeś u lekarza? Kiedy robiłeś kontrolne badania? Sprawdź czy wszystko gra, by mieć pewność, że maszyna jaką jest nasz organizm jest odpowiednio naoliwiona i wszystkie tryby działają jak należy. 2. Zacznij uprawiać sport Jeżeli jest już „posprzątane” czas zająć się praca nad sobą. Zazwyczaj, gdy w naszym życiu pojawia się marazm, nuda i zmęczenie to brakuje nam sukcesów. Małych sukcesików, które poprawiają nam humor. Ciekawe, pełne pasji życie wprowadza się cierpliwie, poprzez małe zwyczaje, postanowienia i prace, której nie dostrzegamy z własnej perspektywy. Gdy postanowiłem, że czas się wziąć za siebie, odejść i zacząć żyć postanowiłem wprowadzić do swojego życia dużo sportu. Zacząłem biegać i myślę, że miało ogromny wpływ na moje życie. Nagle okazało się, że jednak osiągam jakieś małe sukcesy. Nie było to nic dużego – pierwsze bieganie i zrobienie 2 km. Pierwsze złamanie 5 km. Potem pierwsze wyjście na bieganie w deszczu i zimnie. Nagle pierwsza 10- tka, później „przetrwanie” sezonu zimowego i ostatecznie – pierwszy maraton. Małe sukcesy, które budowały moją wytrzymałość i napawały mnie dumą. Rok temu ukończyłem Bieg Rzeźnika na prawie 80 km, a przecież po pierwszym treningu wróciłem do domu z zadyszką po 2km biegu. Nie musisz koniecznie biegać, ale znajdź sobie jakiś sport. Wyznacz sobie w nim jakieś małe cele. To będą Twoje pierwsze sukcesy, których potrzebujesz jak samochód paliwa, jak Komorowski nowej pracy, jak student cudu przed trudnym egzaminem. 3. Określone plany i cele Wymyśl wreszcie co chcesz zrobić. Aha – tylko nie rób z tego planów życiowych. Nie da się zaplanować tego, co będziesz robił za 10 lat. Jesteś w stanie określić jakiś jeden kierunek. Z doświadczenia wiem, że najlepiej planować maksymalnie na rok do przodu. Sam nie określam sobie bardzo konkretnych celów, bo czasem pojawiają się różne, nieprzewidziane powinno się określać dokładnie każdy cel, ale myślę, że nie ma co też dać się zwariować. Musimy zostawić też trochę przestrzeni na spontaniczne decyzje, które też są istotne. Dobrym pomysłem jest też stworzenie listy marzeń. Ja swoją realizuje od lat i daje mi to bardzo dużo satysfakcji. Oczywiście nie podróżuje tylko po to, żeby wykreślać pozycje, ale lista marzeń sprowokowała mnie do aktywnego i ciekawego życia. ZOBACZ TAKŻE: Jak stworzyć swoją listę marzeń? Krótko mówiąc – ustal co chcesz zrobić w danym roku. Zaplanuj gdzie chcesz być i idź po to, zdając sobie sprawę, że czasem lekko zbacza się z trasy, po drodze odwiedza się różne miejsca, ale ostatecznie masz dojść tam gdzie chcesz, albo w jeszcze lepsze miejsce. Nie oczekuj, że poczujesz „nowe życie” od razu. Nie oczekuj wielkiej rewolucji. Zazwyczaj tych zmian się nie odczuwa, bo pracuje się nad małymi, drobnymi rzeczami, których nie zauważamy. Ciekawe, pełne pasji życie wprowadza się cierpliwie, poprzez małe zwyczaje, postanowienia i prace, której nie dostrzegamy z własnej perspektywy. Dopiero jak się zatrzymamy i spojrzymy wstecz na kilka ostatnich lat, to zauważymy jaką drogę przeszliśmy i ile się zmieniło na dobre. Dzięki za przeczytanie wpisu. Będę wdzięczny, jeżeli udostępnisz do innym w social media lub napiszesz poniżej w komentarzach, co o tym myślisz. Twoje zaagnażowanie naprawdę dużo dla mnie znaczy.
Młodość to czas snucia wielkich planów, ambitne marzenia i przekonanie, że jak się chce, to naprawdę można. Ale gdy trzeba opłacić rachunki z własnej kieszeni, pojawiają się dzieci i inne poważne zobowiązania, gdzieś te młodzieńcze ideały się ulatniają. Nie wszystko idzie po naszej myśli, a czasem zderzenie z rzeczywistością jest tak bolesne, że ma się swojego życia po prostu nie ma przymusu, by tkwić w tym męczącym schemacie, ale budować nowy świat zupełnie od zera? To też brzmi przerażająco. Zmiany to duże ryzyko i mogą zakończyć się fiaskiem. Co wtedy? Czy w pewnym momencie życia nie jest lepiej pogodzić się ze swoim losem? Jaki sens ma burzenie czegoś nudnego, ale dobrze znanego i bezpiecznego?Nie tak zupełnie od zeraPrawdziwie zadowolonych ze swojego życia osób wcale nie jest tak dużo. Większość zwykle ma jakieś „ale”, a niektórzy szczerze nienawidzą świata, w jakim przyszło im egzystować. Każdy dzień biegnie według utartego schematu, ale nie to jest najgorsze. Męczy to, z czego zbudowana jest codzienna rutyna – kiepska praca, nieudany związek, nudne wieczory, irytujące powinności. Nie musi być jakoś tragicznie, wystarczy, że dni wypełnione są rzeczami, które nie dają satysfakcji. Człowiek się do nich przyzwyczaja, ale gdyby tylko miał szansę na nowy start… Może jeszcze nie wszystko stracone? Tylko czy w moim wieku nie jest za późno na tak wielkie zmiany?Strach przed nieznanym bywa jednak silniejszy niż frustracja wynikająca z rutyny. Bo rutyna przynajmniej jest oswojona, wiesz czego się możesz spodziewać, jest jakaś stabilizacja. Nagle to rzucać, by gonić za marzeniem? To dobre dla młodych, oni mają całe życie przed sobą, do tego cechuje ich wielka naiwność, optymizm i zero- jedynkowe postrzeganie świata. A starszy wie, że rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. I trochę go martwi, że miałby znowu zaczynać przechodzić całą tę w tym, że będąc dorosłą osobą, nie jest się wcale w tym samym punkcie, co statystyczny osiemnastolatek. Zmiana branży? Tak, to całkiem inna dziedzina, ale zdobyte wcześniej doświadczenie zawodowe nie jest bezużyteczne, no i w razie problemów ma się do czego wrócić. Jest po prostu pewien kapitał, który daje przewagę. No dobrze, a co jeśli nagle na rynek pracy chce wejść zajmująca się do tej pory domem czterdziestoletnia kobieta? W tym wieku zaczynać karierę… Cóż, z pewnością jest to niemałe wyzwanie, ale młoda studentka też nie od razu zostaje może być jednak przeszkodą. Im człowiek starszy, tym trudniej porzucić stare nawyki i pewien sposób myślenia, zwłaszcza dzisiaj, w czasach tak dynamicznych zmian w technologii, nauce, stosunkach społecznych. Starsza osoba nie zawsze rozumie te zmiany albo się z nimi nie godzi, a na dokładkę przeciętny młokos lepiej się orientuje we współczesnych realiach – wiek już nie daje automatycznie autorytetu, a umiejętności nabyte kilka dekad temu są często nieprzydatne i na nikim nie robią mi się nie chce wysilaćZaczynanie wszystkiego od nowa nierzadko oznacza po prostu spadek w hierarchii. Poprzednia praca była nużąca, ale miało się jakąś pozycję. W zupełnie nowym miejscu trzeba znów udowodnić swoją wartość, a to kosztuje – powodzenie zależy od konkretnych osiągnięć, te zaś nie spadają z nieba, co oznacza, że musisz zejść z utartej ścieżki, uczyć się, parę razy oberwać po rzeczywiście jest łatwiejsze dla młodych, którzy dopiero zaczynają dorosłe życie, ale i tak to bardziej kwestia charakteru niż wieku – ktoś tuż po studiach tak samo może mieć problem z wejściem na nieznane tereny. Tu trzeba wiedzieć, z czym rewolucja się wiąże i czy jest się gotowym na wyrzeczenia, bo właśnie na tym zwykle polega życiowa zmiana – na pewnym dyskomforcie, poświęceniu, drobnych niepowodzeniach typowych dla nowicjusza. Więc nieważne, na jakim etapie życia człowiek się właśnie znajduje, bo jeśli boi się troszkę spocić, to znak, że nie jest gotowy na na ogół pociąga za sobą określone koszty i jeśli się tego nie czuje, zmiana stanie się raczej brzemieniem niż poprawą jakości życia, nawet gdy po jakimś czasie będzie przynosić owoce. Najgorzej, gdy zaczynanie od nowa jest z musu, choć wcale się tego nie chce – tu presja bywa tak silna, że na starcie podcina już bliżej niż dalejZmiana powinna mieć sens, a w pewnym wieku już się tego nie widzi. Mnóstwo ludzi myśli głównie o tym, ile to czasu bezpowrotnie minęło, a nie ile jeszcze zostało. Bo przecież zostało niewiele. Niewiele? Nawet będąc po pięćdziesiątce ma się jeszcze ze dwie dekady życia albo i więcej. Czemuż by więc nie zatroszczyć się o to, by dojść do mety na własnych warunkach? Są ludzie, którzy będąc na emeryturze, potrafią odmienić swoje życie o 180 stopni. Po prostu bardzo tego chcą i przede wszystkim czują, że jest po co. Nie myślą „to tylko na kilka lat”, bo nawet jeśli, to kto powiedział, że choćby roku nie warto przeżyć pełną piersią, po swojemu?Ale często łatwiej powiedzieć: to nie dla mnie. Nie ma już tej młodzieńczej energii, jak gdyby tylko ona decydowała o tym, czy komuś się powiedzie – bo tak naprawdę niewiele jest rzeczy, które da się zrobić wyłącznie za młodu. Jest za to sporo bardzo młodych osób, które nie mają poważnych zobowiązań, a i tak obawiają się wypłynąć na szerokie wody. Co udowadnia, że każda pora jest dobra, by zerwać z dotychczasowym trybem życia i spróbować tego, o czym się skrycie co to w ogóle za zmiana?Przed dokonaniem zmian powstrzymuje najczęściej strach. Ta niepewność, co nieznana przyszłość ze sobą przyniesie. Oraz niechęć do wysiłku i wielu wyrzeczeń. To nie tak, że ktoś nie wie, co stoi za jakimś sukcesem – na przykład to, że aby schudnąć, trzeba jeść mniej i więcej się ruszać. Nie mogą się jednak zebrać w sobie, bo często zniechęca ich brak szybkich sukcesów. I to właśnie wiąże się ze świadomością szybkiego upływu czasu – zanim dojdę w wyznaczone miejsce, minie wiele miesięcy, może nawet lat, to kiedy się swoim zwycięstwem nacieszę? Przecież ja cierpię tu i teraz! Co mi przyjdzie z tego sukcesu na starość?Pomija się zupełnie fakt, że satysfakcję dać może już samo dochodzenie do celu. Że ta zmiana wiąże się z trudnościami, jednak już ich pokonywanie i świadomość, że daje się radę, jest bardzo satysfakcjonująca. Czy koniecznie trzeba być od razu najlepszą? A może wystarczy, że udało się uciec od tych nielubianych rzeczy?Inna sprawa, że nawet wiedząc, ile trzeba zainwestować w poprawę życia, nie ma się motywacji do pracy. Z wiekiem ludzie zwykle stają się ostrożniejsi, bardziej kalkulują, bo czują, że jak im znowu nie wyjdzie, to będą stratni bardziej, niż ich koledzy dopiero wchodzący w dorosłe życie. Ale i porażka może być tylko kwestią perspektywy – nie zdobyłam najwyższej pozycji, jak to było moim zamiarem, jednak to nowe zajęcie, mimo że nie przyniosło obiektywnie wielkich sukcesów, jest o niebo lepsze od starej pracy, która rujnowała nerwy i zdrowie. Więc coś się jednak do nieuchwytnego ideałuCzęstym błędem jest też przekonanie, że jedną zmianą poprawi się wszystko. Jeśli ktoś sądzi, że brak szczęścia w miłości wynika z nadwagi czy małego majątku, niekoniecznie osiągnie swój cel chudnąc 20 kilo albo zostając prezesem banku – bo miłosne niepowodzenia mogły mieć związek z zupełnie innymi czynnikami. A kto nie wie, dlaczego mu się nie układa – w miłości, w biznesie, w rodzinie, w życiu towarzyskim – ma niewłaściwy cel i zmienia nie to, co jest realnym problemem, lecz to, co się mylnie za ów problem tego wiele podejmowanych zmian wynika nie z wewnętrznej potrzeby, a z presji otoczenia. Ulega się reklamie, społecznym naciskom, fantazjom podsycanym przez media. Złości, jak bardzo własne życie odbiega od tego na kolorowych fotkach. Ktoś chce zmiany, bo czuje się gorszy, ale wcale nie ma pomysłu na to, co dokładnie miałoby teraz nastąpić – wiadomo po prostu, że powinno być inaczej, tak by nikt nie mógł nazwać mnie wszyscy wygrywająWrogiem nie jest tylko niechęć do ryzyka czy źle ustawione priorytety, ale i nadmierny optymizm. Fajnie, że ktoś zebrał się na odwagę, mniej fajnie, że zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę. Takie ryzyko czasami się opłaca, jednak to dobre rozwiązanie tylko dla tych osób, które nie boją się wielkich strat i upadku na sam dół. Niestety, są też ryzykanci, którzy porwani entuzjazmem zapominają, że zmiana nie zawsze wychodzi na opowieści mają bowiem tę wadę, że skupiają się niemal wyłącznie na historiach z happy endem. Zachęcają do działania, ale nie mówią całej prawdy. Takiej, że wśród śmiałków byli i tacy, którzy gorzko pożałowali swojej prywatnej rewolucji. Nie znaczy to oczywiście, że należy odpuszczać, po prostu warto rozważyć wszystkie za i przeciw, zamiast wyrwać do przodu z nadzieją że „jakoś to będzie” i „do odważnych świat należy”. Bo może się okazać, że zamiast picia szampana będzie pobudka z ręką w często się boją iść pod prąd, ulegając otoczeniu, które jasno daje do zrozumienia, że śmiałe pomysły są czystym wariactwem, a słowa o niespełnieniu i wypaleniu kwitują pogardliwym uśmieszkiem – i tym nie ma się co przejmować. Jednak gdy te naprawdę bliskie osoby z troską wyrażają własne wątpliwości, to może być cenny sygnał ostrzegawczy. Bo rzeczywiście, co jeśli nie wyjdzie? Jaki jest plan awaryjny? Czy dobrze się to przemyślało? Czy ma się wystarczająco dużo siły, by w razie niepowodzenia podąć kolejną próbę? „Możesz wszystko” jest trochę naiwnym zaklęciem – idąc w nieznanym kierunku lepiej przygotować się nie tylko na sukces, ale i ewentualną krzywdzić innych po drodzeZ tym wiąże się kolejne zagrożenie – jak jesteś starsza, to pewnie są wokół ludzie, którzy na tobie polegają. Dzieci, starsi rodzice, małżonek. Młody, nieskrępowany żadnymi więzami człowiek może się skoncentrować wyłącznie na sobie. Ktoś starszy nie zawsze ma taką swobodę, a wtedy pojawia się dylemat: samorealizacja czy odpowiedzialność za innych. I bardzo ciężko jest wycyrklować, kiedy to jeszcze zdrowy egoizm i bliscy powinni zrozumieć, że ma się prawo do własnego szczęścia, a kiedy to już samolubstwo i życiowa zależy również od przedstawienia swoich planów. Jeśli inni będą ponosić konsekwencje tej zmiany, a nawet się ich nie spytało o zdanie, to nic dziwnego, że mają dość wrogie nastawienie, za to spokojna rozmowa może sprawić, że zyska się w nich oddanego sprawie sojusznika. A sukces przecież o wiele bardziej smakuje, gdy ma się go z kim świętować.