Translations in context of "do mnie nie zadzwonił" in Polish-English from Reverso Context: Co to za lekarz, że nawet do mnie nie zadzwonił? Tłumaczenia w kontekście hasła "i ktoś do pana zadzwoni" z polskiego na angielski od Reverso Context: Prześlemy wymaz do laboratorium i ktoś do pana zadzwoni. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Tłumaczenia w kontekście hasła "nie wziął wtedy" z polskiego na angielski od Reverso Context: Gdybym nie wziął wtedy telefonu i nie zadzwonił do mojego ojca, nic z tego Tłumaczenia w kontekście hasła "że zadzwoni na policję" z polskiego na angielski od Reverso Context: Powiedział, że zadzwoni na policję. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate Translations in context of "Jeśli zadzwoni znowu" in Polish-English from Reverso Context: Jeśli zadzwoni znowu, spróbuj może być Tłumaczenia w kontekście hasła "obiecał że go" z polskiego na angielski od Reverso Context: Ale obiecał że go nie zdradzi, póki nie przyjdzie właściwy czas. Ale na pewno wróci do niej za tydzień. Żadna odległość ich nie rozdzieli! Minął tydzień, potem drugi. Konstanty nie przyjechał, nie pisał, nie dzwonił. Irena kilka razy sama zaczęła pisać list, ale szybko przypomniała sobie, że nie zna nowego adresu swojego ukochanego. Te męczące tygodnie zamieniły się w miesiące, a potem Tłumaczenia w kontekście hasła "zadzwonił ze zgłoszeniem o bombie" z polskiego na angielski od Reverso Context: Więc ktoś ukradł pani telefon, zadzwonił ze zgłoszeniem o bombie, a potem włożył go z powrotem do pani kieszeni? Translations in context of "A jak później nie zadzwoni" in Polish-English from Reverso Context: A jak później nie zadzwoni? Translations in context of "Mam nadzieję że pani zadzwoni" in Polish-English from Reverso Context: Mam nadzieję że pani zadzwoni, pani Translation Context Grammar Check Synonyms Conjugation Conjugation Documents Dictionary Collaborative Dictionary Grammar Expressio Reverso Corporate PDmaNS. Czy 80% dotacji zachęci Cię do zakupu kursu językowego? Takie kursy są ostatnio ostro promowane w internecie, zwłaszcza na Facebooku. Ale kupując taki kurs należy uważać: dotacja nie jest tak bardzo unijna jak początkowo się wydaje i nie wiadomo kto gromadzi dane osobowe oraz kto dokładnie te kursy sprzedaje. Wielu Czytelników zgłaszało nam te reklamy i wyrażało niepokój. Postanowiliśmy się przyjrzeć tej sprawie i… przyznajemy, jest ciekawie. Zobaczcie do czego doprowadziło nas krótkie śledztwo. “Dotowane” kursy językowe Od początku roku na redakcyjną skrzynkę Niebezpiecznika spływają wiadomości od osób, które trafiły w internecie na ofertę dotowanych kursów językowych. Normalnie te kursy mają być niezwykle drogie, ale — jak informuje reklama — można je rzekomo nabyć z 80% dofinansowaniem. Niebieskie kolory i gwiazdki w reklamach sugerują dofinansowanie unijne. Takie oferty pojawiają w reklamach na różnych serwisach i kierują do różnych domen np. albo Jest też jedna strona, która oferuje wsparcie nauki języka w ramach programu o nazwie 500+ ( Trwa “nabór” i niektórzy czują się “nabrani” Weźmy jako przykład stronę Znajduje się na niej kilka wzmianek o “dofinansowaniu” lub “współfinansowaniu” kursu. Jest też informacja o “naborze” co sugeruje jakąś limitowaną ofertę dla wybranych (czyli działa tutaj tzw. zasada ograniczoności — bierz już teraz bo potem przepadnie). Czerwone obwódki na zrzucie zostały dodane przez nas: Zrzut strony (stan na dzień Aby zapisać się do tego kursu, trzeba wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Niestety nie wiadomo kto tak naprawdę te dane przetwarza, bo zgoda jest udzielana “właścicielowi tej strony“. Zgoda na przetwarzanie przez “właściciela strony” Co więcej, zainteresowana kursem osoba nie dowie się ze strony ile faktycznie kosztuje kurs. Można się tego dowiedzieć na infolinii, ale dopiero po podaniu wieku i imienia. Następnie, sprawa może się różnie potoczyć. W sieci można znaleźć informacje, że niektórzy po podaniu pełnych danych otrzymali na swój adres pocztowy przesyłkę “za pobraniem”. Za jej odbiór trzeba było zapłacić około 200 złotych. A w środku znajdowały się płyty z nagraniami mp3. Kim jest “właściciel strony”? Aby dowiedzieć się kto za tym stoi, zajrzeliśmy do regulaminu. Niestety w regulaminie znów trafiamy na “właściciela strony”. Organizatorem promocji „Nauka bez barier” (dalej również „Promocja”) jest właściciel strony (dalej również „Organizator”). Serwis ma również politykę prywatności, ale w niej także znajduje się termin “Organizator”. A skoro w rozumieniu regulaminu organizator jest właścicielem strony to nadal nie wiemy o kogo chodzi. Jedyną nazwą jakiejś organizacji przywołaną na stronie jest “Fundusz Centrum Językowego dla woj. lubelskiego“. W KRS nie znajdujemy informacji o takiej organizacji. W CEIDG również. Podobne strony funkcjonują lub funkcjonowały pod innymi adresami: Strony mają podobne regulaminy, podobny wygląd i ten sam numer infolinii (+48 221239903). Nasi Czytelnicy zauważyli też liczne reklamy tych stron na Facebooku. Błękit i żółte gwiazdki, a także słowa “regionalny projekt” sugerują dofinansowania unijne. Wszystkie te domeny (razem z wymienionymi przez nas wcześniej) wskazują na adres ( a WHOIS pokazuje następujące dane abonenta: firma: IntConnect LTD ulica: Revolution Avenue, Ansuya Estate 9 miasto: 00000 Victoria, Mahe lokalizacja: sc Na ten sam serwer wskazują także inne ciekawe domeny: Dzwonimy do “szkoły językowej” Jeden z naszych Czytelników zadzwonił na infolinię. Po dodzwonieniu się na infolinię nie jestem informowany, że rozmowa jest nagrywana – konsultant twierdzi, że spółka jest zarejestrowana na Karaibach i nazywa się “OUT SRC” (w internecie można znaleźć info, że to po prostu call center). Na pytanie kto “współfinansuje” projekt Pan odpowiada, że “Arabowie i Chińczycy”, po czym rzuca słuchawką. My też postanowiliśmy zadzwonić na infolinię, której numer podano na stronach z kursami dofinansowanymi (+48 22 123 99 03). Odsłuchaliśmy nagrania “Witamy w instytucie językowym, prosimy czekać na zgłoszenie się naszego specjalisty”. Następnie melodyjka i dość długi czas oczekiwania. Telefon odebrał młody człowiek (specjalista?). Specjalista: Szkoła językowa. Proszę? Redaktor: Dzień dobry. Zauważyłem wasze kursy na stronie Specjalista: Mhm…. pana imię? Redaktor: Chciałbym się dowiedzieć kto jest administratorem danych osobowych zbieranych na tej stronie. (chwila przerwy) Specjalista: Ma Pan informacje na dole strony czyli w regulaminie. Redaktor: Tak, czytałem regulamin i regulamin mówi, że “właściciel strony”, ale nie wiadomo kto jest właścicielem strony. Specjalista: To muszę się zapytać. Nie wiem takiej informacji. Nie wiem. Proszę poczekać. Redaktor: To Pan nie wie dla kogo pan pracuje? Specjalista: Proszę Pana, pracuje dla szkoły języków obcych. Ma Pan jakieś pytania to zapraszam biuro@ Redaktor: Czyli nie jest mi Pan w stanie udzielić informacji z kim rozmawiam i kto zbiera dane na tej stronie jak rozumiem? Specjalista: Takie informacje uzyska Pan pod mailem biuro@ Czy jeszcze w czymś mogę pomóc? Redaktor: Tak, jeszcze w czymś. Oferujecie państwo ten kurs z dofinansowaniami. Przez kogo? Specjalista: To są dofinansowania prywatne w ramach ogólnopolskiego programu “Język dla każdego”. Przecież tam jest wszystko napisane. Wystarczy wejść i przeczytać. Redaktor: A ten program “Język dla każdego” to kto prowadzi? Specjalista: Proszę Pana, wszystkie informacje są na stronie. Jeżeli ma pan jakieś inne zapraszam na biuro@ Redaktor: Tych informacji nie ma na stronie! Specjalista: W takim razie powtarzam po raz szósty jeśli dobrze liczę, że takie pytania proszę kierować na adres biuro@ Redaktor: A OUTSRC jaki ma zwiazek z właścicielem strony? (dłuższa przerwa) Specjalista: Czy jeszcze mogę w czymś pomóc? Oczywiście wysłaliśmy pytania na biuro@ Do tej pory nie dostaliśmy żadnych odpowiedzi. Pod adresem jest strona firmy oferującej usługi Call Center. Zaraz napiszemy o niej więcej, ale przyjmy się najpierw produktowi w postaci “dofinansowanych” kursów językowych. Czyżby znów Adrian Oleszczuk? Wszystkie strony proponują naukę jakąś tajemniczą metodą Johna Smiths’a (reklamowaną na Nigdy nie słyszeliśmy o tej metodzie, ale słyszeliśmy o metodzie… Pinslura (pisownia oryginalna). W październiku 2014 roku w internecie pojawiła się strona która również była prowadzona przez bliżej nieokreśloną osobę. Ta polska strona była niemal idealną kopią strony Pimsleur Approach ( ale nie była w żaden sposób autoryzowana przez twórców oryginalnej strony. Oferta była reklamowana jako promocyjna i ograniczona. Na stronie był licznik odmierzający czas, a od czasu do czasu wyskakiwało powiadomienie, że np. Jan Kowalski z Pcimia zakupił właśnie przeglądany kurs. Domena należała wówczas do Adriana Oleszczuka, przedsiębiorcy z Warszawy, który ma interesującą historię związaną z działalnością w internecie. Dawno temu, jeszcze w roku 2013, Adrian Oleszczuk uruchomił serwis z ofertą pracy zdalnej. Serwis stał się bohaterem artykułu w Dzienniku Internautów. Strona oferowała niby to pracę na umowę o dzieło, ale nie informowała w sposób przejrzysty, że samo wypełnienie i wysłanie formularza powodowało zawarcie umowy na drakońskich warunkach. Ludzie dowiadujący się o warunkach współpracy chcieli natychmiast zrezygnować, ale wtedy Adrian Oleszczuk informował ich o wysokich karach umownych. Adrian Oleszczuk nigdy nie uzasadnił dlaczego kary umowne były tak wysokie. Adrian Oleszczuk próbował dochodzić tych kar umownych przez e-sąd, ale do “prawdziwego” sądu nie zawsze szedł. Zakładał też inne strony z ofertami pracy, a od osób unikających płacenia nieuzasadnionych kar żądał lichwiarskich, niezgodnych z prawem odsetek. Przy tym wszystkim Adrian Oleszczuk starał się uchodzić za eksperta od prawa, jednocześnie dając popisy braku podstawowej wiedzy (np. żądał od Dziennika Internautów danych Czytelników powołując się na wyrok w sprawie z nim niezwiązanej). Adrian Oleszczuk z pewnością miał coś wspólnego z kursami sprzedawanymi na stronie Czy może mieć coś wspólnego z kursami sprzedawanymi na innych stronach? “Przyjemne miejsce” w Dolince Służewieckiej Wiemy, że te “dofinansowane” kursy językowe oferuje firma OUTSRC. Nawiasem mówiąc szuka ona ludzi do pracy i ma ogłoszenia na Obiecuje pracę w przyjemnej lokalizacji w Dolince Służewieckiej. Ciekawy jest też profil firmy z opiniami byłych pracowników na Wyszukiwarka KRS wskazuje, że prezesem OUTSRC jest Zaky Alhabibi, ale w serwisie Moje Państwo jako prokurent wskazany jest… Adrian Oleszczuk. Pan Adrian jest jeszcze wspólnikiem w spółce Call Center Solutions. Firma Call Center Solutions ma adres przy ulicy Fosa 25 w Warszawie. Czy to właśnie jest to przyjemne miejsce w Dolinie Służewieckiej? Kim był John Smith’s? Spójrzmy teraz na stronę reklamującą metodę Johna Smith’sa (pisownia oryginalna). Czy to nie dziwne, że tak słynny poliglota miał apostrof w nazwisku? Tak jakby ktoś skopiował znaki “John Smith’s” i spolszczył nazwisko nie wiedząc co to jest dopełniacz saksoński? Słyszeliśmy o piwie John Smith’s, ale może faktycznie istniał poliglota o takim nazwisku? W Cambridge rzeczywiście działał John Dargavel Smith, specjalista od sanskrytu i literatury hinduskiej. Było kilku innych Johnów Smithów powiązanych z Cambridge, ale jakoś trudno trafić na informację o poliglocie zmarłym w 2015 roku. Poszukaliśmy w sieci i w bibliotekach. Dowiedzieliśmy się, że do znanych poliglotów zalicza się nawet Melanię Trump. Oczywiście jest szansa, że nie dotarliśmy do wszystkich źródeł, więc jeśli coś wiedziecie o poliglocie nazwiskiem John Smith’s to koniecznie dajcie nam znać. Swoją drogą, jeśli wierzyć informacjom z przywołanych wyżej domen sprzedających kursy językowe, to znanego poliglotę coś łączy z Melanią Trump. Jest modelem! Zdjęcie Johna Smith’sa widoczne na stronie o jego metodzie znajdziemy także na oraz na Pexels, czyli popularnych serwisach z fotografiami statystów i aktorów, a także w kilku innych miejscach w sieci (np. jako ilustracja do newsa o sytuacji demograficznej we Włoszech). No i ze strony poświęconej “metodzie Smith’sa”, która do której owołuje się “Organizator” też trudno się dowiedzieć kto właściwie oferuje kursy. Nasz Czytelnik postanowił sprawdzić inną podobną metodę uczenia się jezyków — metodę Krebsa reklamowaną na stronie Zadzwonił na infolnię i… …po zapytaniu o dofinansowanie 80% dalej mówią o metodzie Johna Smitha i sa bardzo zdziwieni, gdy zaczyna się mówić o Krebsie. Metoda Krebsa jest produktem spółki zarejestrowanej na Seszelach. Strona o metodzie Krebsa korzysta z podobnego numeru infolinii (22 123 99 09). Postanowiliśmy spróbować szczęścia i zadzwonić. Komunikat nieco inny, ale melodyjka ta sama co wcześniej. Zgłosiła się konsultantka, którą poprosiliśmy o wyjaśnienie różnic między metodą Krebsa i metodą Smith’sa. Konsultantka odesłała nas pod adres mailowy… biuro@ Można więc chyba uznać, że metodę Krebsa i Metodę Smith’sa coś łączy. To niezbyt dobra wiadomość, bo niektórzy uważają, że metoda Krebsa to oszustwo. Co więcej, domeny oraz wskazują na ten sam adres IP: ( na którym zlokalizowane są lub w przeszłości były takie domeny: (brzmi znajomo? :) W sieci można też znaleźć coś, co wygląda na serwis z “wiadomościami ze świata” zachwalającymi oczywiście metodę Krebsa: A to relacje prawdziwych kupujących: W zeszłym tygodniu zarejestrowałem sie wlasnie na takm portalu. Wczoraj oddzwonił konsultant. Przedstawil cene kursy 1200zl, jako 80% dofinansowania to cena dla mnie 240 zl. Kurs objemuje 80- lekcji po 40 minut i przygotwywuje do certyfikaty B2. Byla tez opcja z mozliwscia egzaminu pozniej na certyfikat lecz to bylo 47zl wiecej. Zakupioem kurs jezyka angielskiego z promocji dofinansowania 😉 kosztowal cos 200 220 zl plyty przyszly(za pobraniem) i faktycznie jest na nich kurs dobrze nagrany wszystko słychać, co do jakości nie wiem nie znam się w tych sprawach. Miał zostac wysłany link do materiałów zeby pobrac nagrania na tel czy inne urzadzenie żeby słuchać i powtarzac kurs ale niestety nie doczekalem sie. Plyta nie jest zabezpieczona w żaden sposób wiec można przegrać nagrania bez problemu na komputer (format mp3). W sumie kurs przypomina stare kursy kupowane kiedyś gazety zeszyty z kasetami tylko w tym przypadku metoda oparta jest na powtarzaniu słów zdań. No nie jest to rewolucyjna metoda szału nie robi. Jak bezpiecznie kupować przez internet? Po pierwsze przyjmij do wiadomości, że najprawdopodobniej nie nauczysz się nowego języka w 10 dni. Żadnego. Każdy kto już zna kilka języków powie wam, że nauczenie się każdego nowego języka obcego wymaga dużo pracy. To samo dotyczy języków programowania, rodzajów pisma albo innych kodów. Być może opanujesz język szybko jeśli masz w tym zakresie wyjątkowe zdolności, ale wtedy żadne magiczne metody nie będą Ci potrzebne. Nie oznacza to, że kursy językowe reklamowane w opisany w tym artykule sposób są złe. Jeśli jednak nie wiadomo jak dokładnie one wyglądają i ile kosztują, warto się dwa razy zastanowić nad przekazaniem organizatorom swoich danych. Bo nie wiadomo do czego ktoś może je wykorzystać. Poniżej mini-poradnik bezpiecznych zakupów w sieci (dotyczy nie tylko “kursów językowych”): 1. Niezależnie od tego, czy w sieci kupujesz kursy językowe czy laptopy, zawsze sprawdzaj kto oferuje dany produkt . Ustal jak nazywa się sprzedawca, gdzie ma siedzibę, czy figuruje w państwowych rejestrach KRS/CEIDG. Jeśli nie wiesz z kim robisz interes, to w najlepszym razie dostaniesz produkt marnej jakości. W najgorszym niczego nie dostaniesz i stracisz pieniądze. Fałszywych sklepów internetowych pojawia się w sieci coraz więcej. Co gorsza, część z nich zakłada fałszywe stronki z opiniami, w których wychwala swoje sklepy lub usługi. Wierz opiniom tylko na sprawdzonych serwisach (np. i sprawdzaj od jak dawna dana domena jest aktywna i kiedy została kupiona (zrobisz to na Im starsza data zakupu, tym lepiej. 2. Zawsze też sprawdzaj kto chce od Ciebie zgody na przetwarzanie Twoich danych. Jeśli masz wątpliwości — rezygnuj z zakupu. Jeśli chcesz coś kupić od firmy z “ciepłych krajów” to licz się z tym, że procedury reklamacyjne mogą być bardzo utrudnione (na stronach UOKIK-u znajdziesz dobry przewodnik w tym temacie). Zawsze przynajmniej przejrzyj regulamin i upewnij się za co płacisz. W internecie jest masa oszustw polegających na tym, że niby kupujesz towar w sklepie, a regulamin mówi jedynie o kupieniu bonów dających szanse na wygranie czegoś zbliżonego do produktu. Pamiętacie historię z biletami LOT-u? 3. Uważaj co mówisz w rozmowie telefonicznej z konsultantem. Pamiętaj że zgodnie z polskim prawem można zawrzeć wiążącą umowę kupna jakiejś rzeczy przez telefon. Znamy historie sprytnych “operatorów infolinii”, którzy tak prowadzą rozmowę, że uzyskują wszystkie wymagane prawem “zgody” i “potwierdzenia”, chociaż intencją rozmówcy wcale nie jest zawarcie umowy. On o tym fakcie dowiaduje się dopiero kiedy przychodzi ona wraz z produktem standardową pocztą. Co więcej, nawet jednorazowy kontakt z infolinią sprzedawcy kursów może spowodować, że otrzymacie SMS-y lub telefony z kolejnymi propozycjami. Tak będzie nawet wówczas, jeśli w rozmowie z infolinią nie wyrazicie żadnej zgody na przetwarzanie danych. Przekonał się o tym nasz redaktor, który dzwonił na infolinię kilkakrotnie z różnych numerów. 4. Wreszcie, jeśli możesz — płać kartą płatniczą i tylko nią. Dzięki temu masz możliwość reklamacji transakcji, jeśli uznasz, że produkt lub usługa jest niezgodna z tym, co Ci przedstawiano. Ta procedura nazywa się Chargeback i poświęciliśmy jej osobny artykuł oraz drugi odcinek naszego podcastu Na Podsłuchu. To prawda, że fałszywy sklep może niecnie wykorzystać dane Twojej karty płatniczej, ale tym także nie musisz się przejmować — zgłoszenie chargebacku w tym przypadku również pomoże i pieniądze wrócą na Twoje konto. Z tego też powodu w internecie najlepiej płacić kartą kredytową, a nie debetową podpiętą do własnego rachunku. Chargeback działa na obu typach karty, ale lepiej żeby złodziej okradł bank (kredyt) niż Ciebie (nabijając debet na Twoim rachunku powiązanym z kartą debetową). 5. Jeśli zdarzyło Ci się kupić coś albo zapisać na kurs językowy, chociaż wcale tego nie chciałeś, to pamiętaj, że JEŚLI JESZCZE NIE ODEBRAŁEŚ PRZESYŁKI, to jej nie odbieraj. Nic ci za to nie grozi. Zignoruj awiza, przesyłka zostanie odesłana do nadawcy. JEŚLI ODEBRAŁEŚ JUŻ PRZESYŁKĘ, to przy zakupie na odległość (a więc przez internet czy telefon) masz 14 dni na odstąpienie od umowy bez konieczności podawania jakiejkolwiek przyczyny. Od umowy należy jednak poprawnie odstąpić, a towar zwrócić w ciągu maksymalnie kolejnych 14 dni od odstąpienia od umowy. Jeśli któryś z naszych Czytelników wziął udział w kursie językowym oferowanym przez ww. firmy, lub otrzymał materiały do nauki pocztą zapraszamy do kontaktu. Z chęcią poznamy Wasze odczucia i opinie na temat “innnowacyjnych” metod nauki języków obcych. PS. O tym na co jeszcze uważać w trakcie normalnego korzystania z sieci, nie tylko podczas internetowych zakupów, opowiadamy na naszych wykładach pt. “Jak nie dać się zhackować“. To 3 godziny samych praktycznych porad, podanych przystępnym dla każdego jezykiem. Na wykład przyjść może każdy. I każdy przyjść powinien :) Najbliższe terminy wykładu to Wrocław (26 marca, godz. 18:00) i Gdańsk (23 maja, godz. 18:00). Opinie uczestników poprzednich edycji i link do rejestracji znajdziecie tutaj. I niestety, udziału w tym wykładzie nie dofinansowuje Unia Europejska, ale i tak warto do nas wpaść ;) Aktualizacja 12:58 Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował nas, że w ciągu ostatenigo roku wpłynęły do niego skargi na Centrum Naukowe sp. z sp. k. (dawniej OUTSRC). Prowadzone jest obecnie postępowanie wyjaśniające. Na razie jest to postępowanie w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcy Przeczytaj także: Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-03-26 09:43:13 Ostatnio edytowany przez cividini (2012-03-26 09:44:31) cividini Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-26 Posty: 6 Temat: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił poznałam niedawno pewnego chłopaka. Ja 25 on sie od czasu do czasu, narazie patrzymy co z tego będzieNapisałam do niego smsa, że go pozdrawiam z wieczorku panieńskiego etc, było to w piszemy do siebie tak późno, wiec nie było to raczej że własnie sie kładzie spać, ze zadzwoni zadzwonił...wiem, że problem jest na poziomie rozsterek za czasów liceum, ale zupełnie nie rozumiem po co to napisał? przecież mógł udawać, że śpi i wcale nie odpisać, albo odpisać tylko miłej zabawy,etc. 2 Odpowiedź przez diana45 2012-03-26 10:11:45 diana45 Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 1,107 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłA ja nie rozumiem w czym masz problem?co za różnica co napisał?Równie dobrze on mógłby się teraz zastanawiać po co Ty napisałaś to czy co innego... 3 Odpowiedź przez cividini 2012-03-26 10:13:09 cividini Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-26 Posty: 6 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił diana45 napisał/a:A ja nie rozumiem w czym masz problem?co za różnica co napisał?Równie dobrze on mógłby się teraz zastanawiać po co Ty napisałaś to czy co innego...rożnica jest taka, że obiecał że zadzwoni jutro i tego nie zrobił. 4 Odpowiedź przez diana45 2012-03-26 10:19:00 diana45 Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 1,107 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłSorry,przeoczyłam to zdanie. Zależy kiedy to było, jeśli niedawno to nie widzę problemu,można mieć mnóstwo powodów by nie dzwonić wtedy kiedy się mówi,a sama mówisz że to dopiero początek dawno,to daj sobie z nim spokój i rozejrzyj się za kimś innym... 5 Odpowiedź przez cividini 2012-03-26 10:22:53 cividini Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-26 Posty: 6 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłbyło to w sobotę, a mamy poniedziałek.. 6 Odpowiedź przez diana45 2012-03-26 11:00:34 diana45 Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 1,107 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłJa uważam że trzeba cierpliwie poczekać,chociaż parę dni,potem się będziesz zastanawiać. I od razu Ci powiem że niektórzy mówią że zadzwonią na odczepnego,rzadko który powie wprost że się rozmyślił,spotkał inną itp. 7 Odpowiedź przez cividini 2012-03-26 11:06:27 cividini Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-26 Posty: 6 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił diana45 napisał/a:Ja uważam że trzeba cierpliwie poczekać,chociaż parę dni,potem się będziesz zastanawiać. I od razu Ci powiem że niektórzy mówią że zadzwonią na odczepnego,rzadko który powie wprost że się rozmyślił,spotkał inną rozumiem.. tylko po co pisał mi to w nocy w sms, nikt nie oczekiwał tego po nim 8 Odpowiedź przez aggy 2012-03-26 12:05:31 aggy Netbabeczka Nieaktywny Zawód: graficzka Zarejestrowany: 2011-11-30 Posty: 475 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił cividini napisał/a:diana45 napisał/a:Ja uważam że trzeba cierpliwie poczekać,chociaż parę dni,potem się będziesz zastanawiać. I od razu Ci powiem że niektórzy mówią że zadzwonią na odczepnego,rzadko który powie wprost że się rozmyślił,spotkał inną rozumiem.. tylko po co pisał mi to w nocy w sms, nikt nie oczekiwał tego po nimon napisal z grzecznosci sms zeby odpisac i zebys nie wysylala wiecej. liczyl na to ze jesli ci powie zadzwonie kiedys tam to ty bedziesz czekac. on wcale nie ma ochoty do ciebie dzwonic. to byla tylko wymowka, zebys przestala smsowac do niego _______________________________________________Wieczne Miasto BG 9 Odpowiedź przez cividini 2012-03-26 12:36:05 cividini Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-26 Posty: 6 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłaggy napisał/a:cividini napisał/a:diana45 napisał/a:Ja uważam że trzeba cierpliwie poczekać,chociaż parę dni,potem się będziesz zastanawiać. I od razu Ci powiem że niektórzy mówią że zadzwonią na odczepnego,rzadko który powie wprost że się rozmyślił,spotkał inną rozumiem.. tylko po co pisał mi to w nocy w sms, nikt nie oczekiwał tego po nimon napisal z grzecznosci sms zeby odpisac i zebys nie wysylala wiecej. liczyl na to ze jesli ci powie zadzwonie kiedys tam to ty bedziesz czekac. on wcale nie ma ochoty do ciebie dzwonic. to byla tylko wymowka, zebys przestala smsowac do niego "zebys przestala smsowac do niego"- piszesz tak jakbym go zasypywała smsami., a ja wysłałam tylko jednego. Nie musiał sie obawiac ze zasypie go Miasto BG 10 Odpowiedź przez diana45 2012-03-26 13:29:04 diana45 Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2012-03-02 Posty: 1,107 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłToteż mówię że rzadko który facet powie wprost: daj mi spokój,to koniec takich sprawach są uważam że tu nic nie jest przesądzone,to dopiero czy w najbliższych dniach się nie-sprawa jest jasna.. 11 Odpowiedź przez aggy 2012-03-26 14:17:18 aggy Netbabeczka Nieaktywny Zawód: graficzka Zarejestrowany: 2011-11-30 Posty: 475 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił dla niektorych jeden sms to za duzo jak nie sa mile widziane. moze gosciu chcial cie zbyc takim jednym po moze chce zebys poczekala.....albo moze zapomnial. wszystko jest Masto BG 12 Odpowiedź przez cividini 2012-03-26 15:23:09 cividini Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-26 Posty: 6 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił najgorsze ze dzwonil w srode, od tego czasu wiem czy celowo przetrzymuje 13 Odpowiedź przez cisowianka 2012-03-26 15:48:27 cisowianka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-28 Posty: 5,224 Wiek: 25 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiła nie mozesz sama 1 zadzwonic ?tak poprostu zapytac sie co u niego, jak zdrowko ?moze wtedy sie okaze czemu nie warto samemu postawic pierwszy krok. 14 Odpowiedź przez kokpszka 2013-10-03 22:09:08 kokpszka Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-03 Posty: 18 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobił cisowianka napisał/a:a nie mozesz sama 1 zadzwonic ?tak poprostu zapytac sie co u niego, jak zdrowko ?moze wtedy sie okaze czemu nie warto samemu postawic pierwszy nic nie da,bedzie mowil,ze nie ma czasu,albo cos w tym dowiesz bedzie chcial to sam pytanie to-dlaczego nie dzwonisz?najmadrzejsza odpowiedz-bo nie chce! 15 Odpowiedź przez zalamana1234 2013-10-04 00:06:37 zalamana1234 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-09-04 Posty: 9 Odp: obiecal, że zadzwoni i tego nie zrobiłPrzecież mogło mu coś wypaść, może był zajęty cały dzień. Poczekaj cierpliwie. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Krystyna Jędraszyk: - Jestem pewna, że Rafał żyje. Gdy go odnajdę, w następną podróż pojedziemy razem. Tomasz JefimowOd dwóch lat Rafał nie zadzwonił, nie wysłał pocztówki. Mimo to Krystyna Jędraszyk wierzy, że syn żyje. W szczęśliwy powrót Rafała wierzą jego koledzy ze studiów. Dlatego postanowili go była trzecia jego wyprawa do Turcji i Armenii. Przygotowywał się solidnie. Jako student historii Uniwersytetu Jagiellońskiego był zafascynowany kulturą, tradycją i społecznością tej części Azji. Miał wśród Ormian przyjaciół i znajomych. Postanowił nakręcić film dokumentalny, o konfliktach Nie był typem zwariowanego podróżnika - podkreśla jego przyjaciel z roku, Dominik Jarząbek. - Wyjazd przygotował perfekcyjnie. Opracował scenariusz, kosztorys, zaplanował miejsca pobytu i wyjechał 7 maja 2002 roku. Miał wrócić po dwóch miesiącach. Minęły dwa lata...Miał wrócić po dwóch miesiącach. Minęły dwa lata... - On tam jest! - twierdzi matka. (fot. Tomasz Jefimow)Krystyna Jędraszyk pamięta ostatni telefon, z 24 maja. - Z jakiej miejscowości, nie wiem. "Mamo, ta nazwa nic ci nie powie" - zbył pytanie. Opowiadał, że spędził tydzień w klasztorze u mnichów. Wspomniał, ze za kilka dni zaczyna robić zdjęcia w Armenii. Obiecał, że wkrótce znowu zadzwoni. Nie zadzwonił do nie wrócił w planowanym terminie? - zastanawiają się matka i koledzy, z którymi Rafał przed wyjazdem umówił się na powitalne spotkanie po powrocie na szczycie Rysów. - Zawsze był sumienny w tych sprawach - opowiadają. - Między 24 a 30 maja musiało stać się coś na pewno, że: 20 maja 2002 roku Rafał czekał na dworcu w Ankarze na pociąg do Tatvanu. Stąd przez Gevas zamierzał dostać się do klasztoru w Nareku. Nie wiadomo czy dotarł. - Zwróciliśmy się do jasielskiej prokuratury, by pomogła ustalić miejsce, skąd Rafał dzwonił ostatni raz. Czekamy - mówią bliscy. Z pewnością była to jedna z większych miejscowości w okolicach jeziora Van. Może Muradye, może Van, a może Erics?On tam jest!Na pewno nie opuścił Turcji. Wykazały to poszukiwania prowadzone za pośrednictwem służb dyplomatycznych i polskiego konsula w Ankarze, Lecha Faszcza. Rafał miał wizę do Gruzji, Iranu, Armenii i Azerbejdżanu. - Mając legalne wizy nie przekroczyłby granicy "na lewo" - utrzymują i przyjaciele są przekonani, że Rafał jest w Turcji. - Może przetrzymują go w jakimś więzieniu. Temat filmu mógł być dla Turków Lech Faszcz i przedstawiciele władz tureckich zapewniają, że wiadomość o zatrzymaniu polskiego obywatela przez policję na pewno zostałaby odnotowana i przekazana. Krystynie Jędraszyk nadzieję na odnalezienie syna dała rozmowa z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, krajowym duszpasterzem Ormian w Polsce. - Powiedział, że na wschodzie Turcji są więzienia, w których Polacy siedzą RafałaMatka nie wierzy w skuteczność oficjalnych poszukiwań. - To papierkowa robota, wysyłanie pism. Chce szukać syna z pomocą jego przyjaciół. Studenci z UJ założyli w internecie stronę poświęconą zaginionemu koledze. - Rafał był po IV roku studiów. Wcześniej zdał wszystkie egzaminy, został mu jeden, przełożony na wrzesień - mówi wspominają Rafała, jako dojrzałego, mądrego człowieka. - Był chyba najlepszym znawcą Armenii w Polsce, planował zostać na uczelni, na tworzonej Katedrze Wschodu - mówi Dominik Jarząbek, kolega z Jędraszyk do Turcji chce wyruszyć z przyjaciółmi syna: Mariuszem, Agnieszką i Dominikiem. Pojadą śladem Rafała, trasą, którą ustalił w kosztorysie wyprawy. - Rafał najprawdopodobniej zatrzymał się po drodze w klasztorze Morgabriel w południowej Turcji, w Kurdystanie. To sprawdzimy najpierw - mówi Mariusz Karpiński. - Będziemy pokazywać zdjęcia, może ktoś go zapamiętał. Pomoc obiecały władze tureckie, polska ambasada, ale przede wszystkim musimy liczyć na to, ze sami natrafimy na jakiś ślad - dodaje matka sponsorówKoszt wyjazdu obliczono na 65 tys. zł. - Musimy wynająć samochody, opłacić przewodnika, tłumacza - wylicza pani Krystyna. Obszar poszukiwań to niebezpieczny teren. Jedna z firm ochroniarskich z Krakowa obiecała wsparcie. Ochroniarze zrzekli się pani Krystyna wróciła z Krakowa, ze spotkania z kolegami Rafała. Z nowymi wiadomościami. Redakcja programu "Superwizjer TVN" chce dołączyć do poszukiwań i zrealizować o nich problem to pieniądze. - Mam nadzieję, że się uda. Kiedy widzę entuzjazm i zaangażowanie kolegów Rafała, to aż mi lżej na mieszkaniu w bloku na jasielskim osiedlu Krystyna Jędraszyk rozkłada na stole zdjęcia. Setki fotografii. Jeszcze niedawno przeglądali je z mężem, z którym w styczniu pojechała do kliniki. Diagnoza: nowotwór złośliwy żołądka, stadium zaawansowane, z przerzutami do szpiku. - On nie dawał po sobie tego poznać, ale zaginięcie Rafała gryzło go niczym gdy patrzy na zdjęcia, rozumie fascynację syna. Obiecała sobie, że kiedy odnajdzie Rafała, w następną podróż pojedzie razem z nim. Zobaczy wszystkie te piękne Jestem pewna, że żyje, że go znajdziemy. Wierzę, że wrócimy Rafała[obrazek6]182 cm wzrostu, ok. 65 kg wagi, włosy ciemne, krótkie, obecnie lat 29, ubrany w jasne spodnie typu bojówki, kurtka alpinus, tej samej firmy plecak i namiot, posługiwał się językiem rosyjskim. Znaki szczególne: delikatnie się udzielenie informacji o losie Rafała (miejscu pobytu lub okoliczności zaginięcia) przewidziana jest i informacje: [email protected]; [email protected];[email protected]telefony (+48) 692 366 640; (+48) 608 622 601; (+48) 503 135 373Fundacja Bratniak Uniwersytetu Jagiellońskiego udostępniła swoje konto, na które można wpłacać pieniądze na akcję poszukiwawczą: Bank Pekao SA III o/Kraków 81 1240 2294 1111 0000 1662 z dopiskiem Rafał Jędraszyk